piątek, 1 września 2017

Love in the air | Couple photoshoot | Podejście do fotografii

W wakacje chciałam być regularna w postach tutaj- cóż, wiadomo jak czasem wyglądają nasze postanowienia. Przez ostatni czas jednak nie narzekałam na fotograficzną nudę i sesjami nad którymi pracuję teraz, będę umilać (mam nadzieję) początek jesieni. Dzisiaj zapraszam na sesję Moniki i Szymona, na naszej sesji jak zwykle działo się mnóstwo pozytywnych emocji. Znajdzie się też coś do czytania.



Nieraz wydaje mi się, że jeśli fotografia staje się chociaż trochę pracą, z czasem wiele osób gubi samą pasję, powód dla którego zaczęliśmy to robić.
Chociaż wciąż fotografuję amatorsko, robiąc ostatnio kilka sesji prywatnych miałam takie momenty, że robiłam to mechanicznie- sesja za sesją, ustalanie szczegółów, wyuczone pozy i sprawdzone miejsca. Obrabiając sesję Moniki i Szymona, trochę o tym myślałam.
 Wiem, że jeśli robiąc zdjęcia zarabia się na chleb nie sposób dorzucać do każdego zadania jakiejś wielkiej idei- całkiem rozumiem (i póki mam możliwość, i mi się chce, angażuję się  w moje sesje całą sobą). Jednak gdy przez pracę porzuca się własne pomysły, a dąży się tylko do ładnych technicznie zdjęć dochodzimy do błędnego koła.
Nie wiem czy to co piszę może mieć jakiś sens, ale podsumowując, doszłam do wniosku, że cóż- Moje zdjęcia nie są idealne, wiele fotografów wytknęłoby mi tu prześwietlone niebo, czasem brak ostrości, złe kadry. Mam nieraz momenty perfekcjonizmu gdzie wyrzucam zdjęcie za zdjęciem, bo coś mi nie pasuje. Jednak trzeba spróbować znaleźć w tym równowagę Obrabiając zdjęcia z tej sesji Moni i Szymona zdałam sobie sprawę, że dla pary nie koniecznie musi liczyć się to, że na jednym zdjęciu perfidnie ucięłam kadr w kolanach, a drugie nie jest do końca proste (a każdy ma czasem gorsze momenty)- jeśli widać na nich szczere emocje, chwile śmiechu, miłość- to powinno się liczyć. Chciałabym umieć przedstawiać ludzi na zdjęciach wraz ich osobowością, odnaleźć jakiś swój styl, sposób na przedstawienie rzeczywistości tak jak ja odbieram ją na żywo i nie zapominać o tym, że oprócz typowych sesji stylizowanych, fotografuję też ludzi- takimi jakimi są. Czasem w zdjęciu przyciąga coś więcej niż bezbłędna ostrość i kadr niczym z fotograficznych podręczników (ja oczywiście cały czas się uczę żeby fotografować jak najbardziej poprawnie). Mam całą listę pomysłów, które chciałabym zrealizować z jakimiś modelami (lub po prostu otwartymi na nie ludźmi, więc jeśli jesteś jednym z nich to zapraszam), ale jednocześnie fotografia par czy małe reportaże okolicznościowe (tak, to spoiler :p) są doskonałą możliwością, żeby nauczyć się Łapać Chwile jeszcze lepiej.



Tym, którzy już kończą wakacje, w tym sobie, życzę powodzenia- wykorzystajmy dobrze ostatnie chwile wolnego. Do zobaczenia wkrótce! <3


mod. Monika Torchała i Szymon Mostowy

INSTAGRAM
FANPAGE















8 komentarzy:

  1. Piękne kolory, chociaż trochę psują je te białe plany, przepalenia. Super ujęcia.

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany jakie piękne i pełne energii zdjęcia *.*

    amelia-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się bardzo podobają :) Wiadomo, że każdy by chciał, żeby jego zdjęcia były na wysokim poziomie, ale hej, jesteśmy tylko ludźmi, uczymy się przez całe życie. Dla mnie słabe jest, kiedy doświadczeni fotografowie nie wkładają serca w zdjęcia, bo to widać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Dokładnie o to mi chodziło.

      Usuń
  4. Ale piękne są te zdjęcia! Takie radosne i pełne miłości! Bardzo podobają mi się również kolory.
    Kochana, uczymy się przez całe życie, te sesje jedna za drugą są Twoją drogą do tego, by każde następne zdjęcie było lepsze od poprzedniego. Rozumiem doskonale co czujesz, w momentach gdzie leci sesja za sesją, robimy to trochę mechanicznie, ale tak już jest. Najważniejsze to nie załamywać się i patrzeć obiektywnie na swoje kadry i osiągnięcia, bo progress na pewno jest, ale my sami często tego nie widzimy. Głowa do góry, na pewno w końcu znajdziesz swój styl i wszystkie prace będą Ci się podobały. Każde nowe doświadczenie czegoś nas uczy :) A co do zdjęć zakochanych i reportaży, wiesz jaki cytat mi przychodzi do głowy? że w zdjęciu nie chodzi o głębię ostrości, a o głębię uczucia. Pozdrawiam i życzę samych zadowalających kadrów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Takie komentarze są bardzo motywujące. Cytat świetny, nie znałam go wcześniej, a pasuje idealnie! <3

      Usuń
  5. Zdjecia sa naprawde genialne. Moja zasada to cwicz ćwicz ćwicz. Sama kocham fotografie i wiem ze nic nie osiągnę siedzac na tyłku ;)
    OLIVKV.BLOGSPOT.COM-KLIK

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i opinię! Zapraszam do obserwacji bloga <3